Włóczka z wełny merino

Ogólnie lubię robótki ręczne, ale najczęściej sięgałam po włóczki bawełniane, a nie wełniane. Te może są i cieplejsze, ale bardzo drapią. Po założeniu wełnianego swetra mam ochotę go natychmiast zdjąć, tak bardzo mi podrażnia skórę. Dlatego też wybierałam włóczki z bawełny lub tańsze włóczki akrylowe. Sądziłam, że nie ma większego wyboru w tej dziedzinie.

Delikatna i miękka włóczka

delikatne włóczki z merynosaMiałam przez to problem z wykonywaniem rzeczy na zimę. Nawet grubsza bawełna nie dawała takiego ciepła jak wełna. Spróbowałam, zrobiłam jeden kocyk i nic więcej. A chciałam dziergać koce, swetry, czy choćby szaliki na zimę. Poszłam raz do pasmanterii, żeby zobaczyć, czy może nie pojawiły się jakieś ciekawe nowości. Moja uwagę przykuły delikatne włóczki z merynosa. Były puszyste, miękkie, trochę jak włóczka z alpaki albo moher. Jednak wydawały mi się przyjemnie ciepłe. Nawet jak je trzymałam w ręce to czułam, że są zupełnie inne niż włóczka bawełniana. Zapytałam się sprzedawczyni co sądzi o tych włóczkach. Powiedziała mi, że są fantastyczne, wybierane przez osoby, które nie znoszą zwykłej wełny, bo jest za ciężka, za drapiąca, lub mają na nią alergię. Dodatkowo można z niej wykonywać nie tylko rzeczy zimowe, ale także te na lato. Jest to włóczka lekka, dobrze przepuszcza powietrze, chroni przed przegrzaniem. Ma także właściwości higroskopijne i jest trudnopalna. Podobało mi się to, że włóczka była dostępna w różnych grubościach i kolorach, więc faktycznie mogłam wybierać.

Włóczka z wełny merino jest teraz moją ulubioną włóczką. Jest delikatna, mięciutka, dobrze się z niej dzierga zarówno ubrania, jak i kocyki. Teraz robię z niej absolutnie wszystko i zawsze jestem zadowolona. Wkrótce wrócę do tej pasmanterii i zrobię zapas dobrej włóczki z merynosów.